• Wpisów:60
  • Średnio co: 23 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 19:56
  • Licznik odwiedzin:3 952 / 1426 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Magiczny czas w Las Vegas dobiegl konca. Wszystkie sie poplakalysmy: Brenda, babcia i ja. A Tiger... Czul, ze cos jest nie tak. Przytulil sie do mnie mocno i podarowal mi ostatni usmiech przed snem. Strasznie sie z nimi zzylam. Na pewno wroce. Dostalam od nich mnostwo prezentow i to mile, ale ofiarowali mi cos znacznie wazniejszego. Mnostwo milosci, radosci, usmiechu, zrozumienia, wolnosci i bycia soba. Dziekuje!
Od wczoraj jestem znow w Atlancie. Za dwa dni bede w domu.
  • awatar Sakuja World: Nominowana ;) http://sakuja.pinger.pl/m/24075410
  • awatar freudunia: @Ofeliana: No nie ma Cię coraz dłużej. Mam nadzieję, że jeszcze wrócisz. Uściski!
  • awatar Ofeliana: @freudunia: W domu jestem tak zabiegana, że nawet nie mam czasu pomyśleć, jak się nazywam. Dlatego też nie było mnie tu jakiś czas.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Bylam wczoraj na "Believe" Crissa Angela. Taka bylam podjarana, taka podekscytowana i co? Jeden wielki bullshit. Wyszlam tak rozczarowana, ze jest to nie do opisania. Widzac jego wystepy w telewizji, bylo "Wow!", ale tez gdzies tam myslalam, ze to moze fotomontaz. A iluzja na pewno. Ale bylo to na wysokim poziomie. Wczoraj? Nieporownywalna bzdura ponizej linii betonu. Pojawiam sie i znikam i przecieta na pol kobieta. Na poczatku wystepu powiedzialam sobie "Zaskocz mnie, jesli potrafisz." Nie udalo sie. Widzialam to wszystko setki razy. Magik, ktorego widzialam na ulicy w Downtown byl lepszy.
 

 
Bolesne uczucie, kiedy najblizsza Ci osoba przestaje Cie akceptowac. Babcia. Byla moim autorytetem, najlepszym przyjacielem. Przed naszym wyjazdem do USA nasza relacja zaczela sie sypac. Myslalam, ze to spowodowane moim stresem w szkole, w domu, ze znajomymi i jej stresem zwiazanym z wyjazdem. Myslalam, ze z tego powstala jedna wielka bomba. Myslalam, ze wakacje zbliza nas znow do siebie. Mylilam sie. Jestesmy obok siebie, a jakby dzielily nas cale oceany. Kiedys moglysmy rozmawiac godzinami, dzis nie mamy sobie nic do powiedzenia. Mowi, ze sie zmienilam. To prawda. Doroslam, stalam sie bardziej pewna siebie, otwarta, wygadana. Jesli to zle, trudno, nie bede przepraszac. Lubie to, kim jestem. Zawsze chciala, abym walczyla o swoje. Teraz, gdy to robie, ma problem. Klocilysmy sie cale wakacje. Po kazdej klotni myslalam, ze mimo wszystko jakos to naprawimy, po czym nadchodzila nastepna wojna. Dzis nadszedl kres, ale bez happy endu. Nasza dobra relacja sie skonczyla. Nie ma powrotu. Plakalam. Teraz jestem spokojna, choc rece wciaz mi sie troche trzesa. Trzeba spojrzec w przyszlosc i ukladac ja dalej po swojemu.
  • awatar Ofeliana: @freudunia: Dziekuje! :*
  • awatar freudunia: Czasem nasze relacje z bliskimi nie układają się tak jak byśmy chcieli... Życzę Ci dużo siły w tym wszystkim. Na pewno musi być Ci ciężko, ale jak sama napisałaś "Trzeba spojrzec w przyszlosc i ukladac ja dalej po swojemu." Trzymam kciuki!!! :*
  • awatar Nightrunner: Blscy nie zawsze akceptuja w nas zmian ktore przychodza wraz z iekiem. Ale mysle ze babcia wreszcie je zaakceptuje.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wielkie odliczanie! 9 dni! Dziewiec dni i bede w domu, jeeej! Nigdy sie tak nie cieszylam na koniec wakacji. Nie zeby mi sie bardzo spieszylo do klasy maturalnej. Ale za przyjaciolmi i bratem tesknie jak jasna cholera.
  • awatar freudunia: Więc jednak :). Jeszcze parę dni, rozglądaj się dokoła i zapamiętaj miejsca, ludzi...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
James Foley... Niby tylko imie i nazwisko, a po prostu nie moge powstrzymac lez. Zawsze chce zadawac pytanie "Dlaczego?!". Ale kto udzieli mi odpowiedzi? Skad w nas, ludziach, tyle zla?! Dlaczego szarpiemy sie o terytorium, zasoby naturalne, pieniadze?! Dlaczego nie mozemy harmonijnie egzystowac w zgodzie z natura? Dlaczego nie doceniamy ani swojego, ani tym bardziej cudzego zycia? Dlaczego, dlaczego, dlaczego? To tylko upewnia mnie w tym, ze piekla nie ma gdzie indziej. Ludzie stworzyli je na ziemi, wszystkie najgorsze potwory sa tutaj.
Oby rodzina dziennikarza odnalazla ukojenie.
Chcialabym moc naprawic wszelkie zlo, chcialabym...
  • awatar freudunia: To są pytania, na które chyba nie znajdziemy odpowiedzi. Możemy dywagować, a osoby zainteresowane robią swoje ani myśląc wypowiedzieć się w "imię czego" tak postępują. I jedno jest pewna w tym co napisałaś - "piekla nie ma gdzie indziej. Ludzie stworzyli je na ziemi, wszystkie najgorsze potwory sa tutaj." Niestety.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
1. Spodnica w kwiaty - M/L
2. Spodnie w kwiaty - M/L
3. Kolorowa bokserka - S
4. Rozowo-brazowa sukienka - XS/S
5. Mocno wycieta bokserka z ptakami - M/L
6. Bokserka LOVE - L
7. T-shirt south beach MIAMI - M
 

 
Sprzedaz, sprzedaz, sprzedaz. Jesli komus sie cos podoba, chce wiecej zdjec, cos, cos - smialo pisac. Ceny do uzgodnienia Rozmiarami tez sie bardzo nie przejmujcie, bo ja z reguly mam M, ale tez czesc rzeczy to S, L lub nawet XL! Wszystko zalezy od firmy. Beda to na razie rezerwacje. Wysylka lub odbior osobisty we wrzesniu.

1. Niebiesko-brazowa sukienka bez rekawow - XS/S
2. Czarno-czerwona koszulka do spania - M (nowa)
3. Szara sukienka z koronka - L
4. Cukierkowa sukienka bez rekawow - L
5. Cukierkowy kardigan - M/L
6. Stroj kapielowy - M (nowy)
7. Czarne spodenki H&M - 40 (nowe)
 

 
Wow, nie pamietam, zebym z taka pasja sluchala jakiegokolwiek innego utworu!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ludzie, ludzie, ludzie. Mam pytania, na ktore moze ktos udzieli mi satysfakcjonujacej odpowiedzi.
1. Jakie jest Waszym zdaniem najlepsze konto bankowe?
2. Dziewczyny, macie jakis sprawdzony sposob na wypadajace wlosy? Moje za rok, dwa beda siegac pasa. Nie chce ich scinac, a nie wiem, co robic, bo wypadaja mi garsciami.
  • awatar Ofeliana: @freudunia: Nad kontem sie zastanowie. A skrzyp i szampon wyprobuje, dzieki!
  • awatar freudunia: 1. Teraz jest wiele dobrych ofert w bankach. Ja osobiście jestem bardzo zadowolona z konta w banku Millenium. Brak opłaty za prowadzenie + darmowa karta (jak się wykona ileś tam transakcji) + zwrot części wydatków. 2. U mnie na włosy super działa skrzyp. Miałam duży problem z tym, zwłaszcza, gdy zaczęłam częściej farbować włosy i skrzyp bardzo mi pomógł (w tabletkach) + do tego szampon z serii Seboradin - niezbyt ładnie pachnie, ale efekty daje super :).
  • awatar Sakuja World: Mi też wypadają jak diabli, nie wiem jaki na to sposób. Daj znać jak go znajdziesz
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Bede robic wyprzedaz ubran, ksiazek i plyt po powrocie do Polski. Juz stad mam czesc rzeczy do sprzedania, wiec przy najblizszej okazji wrzuce zdjecia i jesli cos sie komus spodoba, mozna smialo rezerwowac. Nie tylko uzywane, ale tez calkiem nowe, nigdy nieuzywane.
 

 
Nadszedl niesamowity dzien! ODNALAZLAM SENS ZYCIA i przyszlosc nagle stala sie kolorowa i przejrzysta. Wreszcie wiem, kim jestem i co chce w zyciu robic. Dziekuje, dziekuje, dziekuje.
  • awatar Psyhopathe: Wow, no to świetnie :)
  • awatar on.black♥: Gratulacje : D Pewnie wspaniałe uczucie mam nadzieje że również kiedyś doścignie mnie podobne szczęście : )
  • awatar bird bones: Gratuluję! :-) To niesamowite uczucie doznać takiego olśnienia i nagle zrozumieć to, co od zawsze było jasne! :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wszystko ladnie, pieknie, fantastycznie. Jedyne, za czym tesknie, to polskie jedzenie i codzienne treningi. Czuje sie tutaj, jak beczka i po powrocie ruszam ze swoim zdrowym i aktywnym stylem pelna para!
  • awatar freudunia: @Ofeliana: Ok :D.
  • awatar Ofeliana: @freudunia: Bez zapachu,bez smaku, tuczace i ogromne porcje ;p
  • awatar freudunia: Plan jest dobry :). Przy okazji - jakie właściwie jest jedzenie w Stanach w Twoim odczuciu?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
S. ustawil status "w zwiazku". "Przypadkiem" zapomnial dodac, ze z facetem. Tyle lajkow, nikt nie wie, jaka prawda. Nie irytuje mnie to, a wrecz bawi. Jakos tutaj, w Vegas, naprawde nabralam dystansu do wielu spraw, pewnosci siebie i nauczylam sie lapac chwile, aby poczuc zycie. Kocham to miasto. Zwlaszcza noca. Naprawde zal bedzie stad wyjezdzac. Nie chce wracac, serio.
  • awatar freudunia: @Ofeliana: O! To dobrze, ze sobie wyjaśnili. Mam nadzieję, że A. sobie za jakiś czas poukłada życie uczuciowe na spokojne. I w Polsce dasz radę, wierzę w to :). Oczywiście, że nie ma tych ludzi i tego klimatu, ale jeśli uczysz się cieszyć z małych rzeczy to i takie w Polsce znajdziesz... i miejmy nadzieję - będziesz szczęśliwa.
  • awatar Ofeliana: @freudunia: Oczywiscie, milosc jest dla wszystkich. A. i S. porozmawiali szczerze i sobie wyjasnili wiele spraw, wiec powinno byc juz okej. Owszem, nie jest latwo, ale kiedy masz wokol siebie wspanialych ludzi i jestes w miejscu, w ktorym dobrze sie czujesz, nie ma rzeczy niemozliwych. W Polsce takiej sielanki nie bedzie, ale bede sie starac, aby bylo jak najlepiej. Dziekuje za dobre slowa!
  • awatar freudunia: Moi dwaj przyjaciele są gejami, kumpel z pracy również. Co tam - każdy ma prawo kochać. Ciekawe, że S. sobie kogoś znalazł. Może to i dobrze. Powinien przynajmniej dać spokój A. Dobvrze czytać, że żyjesz zgodnie z ideą "Carpe Diem!". Tak jest zdecydowanie najlepiej, ale i też najciężej chyba. Oby to trwało nawet wtedy, gdy wrócisz już do Polski. Buziaki!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wesole nocne bieganie w Vegas. Zgubilam sie, ale po pol godzinie odnalazlam droge do domu. Babcia chciala policje wzywac, haha. Powiedziala, ze juz wiecej mnie z domu nie wypusci, hahahaha. Wiem, ze nie moge przesadzac, ale kto, jak kto, ja sobie poradze.
  • awatar freudunia: No to nieźle! Już sobie wyobrażam minę Babci :D. Jakby nie było - uważaj na siebie.
  • awatar Ofeliana: @Sakuja World: Nie zgubie, masz moje slowo. I czekam z niecierpliwoscia!
  • awatar Sakuja World: Nie zgub się za bardzo, bo ja pracuję nad Malec'iem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jestem zadowolona. Mam wspaniale wakacje i wiele innych rzeczy, ale nie jestem w pelni szczesliwa. I wiem, czego mi brakuje. Kogos. Nie chodzi o zwiazek czy seks. Potrzebuje emocji, by poczuc, ze zyje. Smiac sie do lez, krzyczec z frustracji, plakac przez rozerwana dusze, czuc przyspieszony oddech i bicie serca. Potrzebuje intensywnosci. Tylko jedna osoba do tej pory mi to dala. Gdziekolwiek jestes teraz, F. Ten utwor przypomina o Tobie.
  • awatar freudunia: Przyjdzie czas, że będzie ten ktoś przy kim będziesz czuć te wszystkie emocje...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zawalam noce w Vegas, hell yeah! Gdybym miala jeszcze te cholerne 21, mogla isc przed siebie i wrocic za trzy dni... W kazdym razie zaliczylam tame Hoovera, pochodzilam po kasynach, dzis (a w sumie wczoraj: 3:11 wlasnie) zakupy z Brenda (najlepsza osoba eva foreva, jaka spotkalam!) w GAP, bowling i film "Into the storm", ktory bardzo, baaardzo, BAAARDZO goraco polecam! Niesamowity, a wciaga tak, ze czlowiek czuje sie, jakby sam byl w srodku akcji. Kawa ze Starbucksa dziala i pewnie reszta nocy przede mna. Dobrze! Czas nadrobic serialowe zaleglosci albo cokolwiek.
  • awatar Ofeliana: @freudunia: Od tego w koncu jest Vegas :D Kazdy ma inny gust, prawda? Mnie sie spodobal, ale sama ocenisz.
  • awatar freudunia: Nie ma co - żyjesz pełnią życia :D. Zaintrygowałaś mnie, że polecasz ten film. Nie zapowiada się jak dla mnie za specjalnie, ale chyba będę musiała się skusić po Twojej rekomendacji.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Od 29.06 bylam juz w szesciu stanach: Georgia, Florida, South Carolina, Nevada, California i Arizona. A jeszcze trzy tygodnie przede mna. Zobaczymy, co dalej!
 

 
Wybralam sie wczoraj do polskiego sklepu i spotkala mnie ciekawa historia. Myslalam akurat o swoim wygladzie, ze czas sie wziac za siebie i cos zmienic. Mialam rozczochrane wlosy, zero makijazu i byle jakie ciuchy. Wchodze do sklepu i klientem byl rowniez jakis facet. Usmiecha sie do mnie. Mysle sobie: okej, jest mily widocznie, wiec tez sie usmiechnelam. A potem sie przedstawil, dal mi swoja wizytowke i powiedzial, ze musze koniecznie do niego zadzwonic. Haha, padalam ze smiechu!
  • awatar on.black♥: heheh o jak miło : )
  • awatar Ofeliana: @freudunia: Haha, w Vegas? To nie jest dobry pomysl xd
  • awatar freudunia: O proszę! I co, nie chcesz zadzwonić i zacząć robić wielkiej kariery? :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
So.. Welcome in Vegas, guys!
Zawsze wypatrze tez gdzies swoj ukochany balet.
A dzieki temu wspanialemu chlopcu (ktory jest moim kuzynem), pokochalam dzieci i otwarlam sie na macierzynstwo w przyszlosci.
  • awatar Ofeliana: @Coel: Nie, nie widzialam.
  • awatar Coel: Widziałaś może w Vegas jakieś plakaty w związku z trwającym tam show Britney Spears w Planet Hollywood?
  • awatar on.black♥: jaki słodziak :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Modne sklepy, w ktorych na zakupy prawdopodobnie nigdy nie bedzie mnie stac Ale popatrzec zawsze mozna.
  • awatar on.black♥: jakie widoki ♥
  • awatar Ofeliana: @freudunia: Mysle dokladnie tak samo :D
  • awatar freudunia: Haha, jak bywam we Francji i mijam te sklepy i widzę w nich ludzi to zawsze sobie myślę "Jak to możliwe, że nie szkoda im pieniędzy na to?" :).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
A teraz czas na kilka zdjec, aby nikt nie pomyslal, ze blefuje
Cudowny ogrod, fontanna czekolady i...po co jechac do Paryza, skoro wieza Eiffela jest tutaj? Ruletka, maszyny - to, z czego slynie Vegas.
 

 
Show me how big your brave is!
Jestem tu zaledwie kilka dni, a juz zakochalam sie w Vegas. Uczy odwagi, zdecydowanie. Dziekuje, tego mi bylo trzeba. I jak pomysle, ze przede mna trzy tygodnie, ktore mina wraz z pstryknieciem palca, robi mi sie bardzo smutno.
  • awatar freudunia: Spójrz na to z tej perspektywy, że to zawsze są trzy tygodnie :). Nie każdy ma okazję, by coś takiego przeżyć. Nie znałam tego kawałka wcześniej. Pozytywny teledysk.
  • awatar Marek Antoniusz: Vegas? Marzenie :D
  • awatar Psyhopathe: :-o zazdroszczę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mango-rita, karmelowa kawa Starbucks, mietowe lody z kawalkami czekolady, czosnkowo-parmezanowe precle! I za to uwielbiam tu byc! I wspaniale jest to kiedy spotkasz na swej drodze biegacza, kiedy sama nim jestes! Brenda, I love you! Dostalam od niej tyle sportowych i innych rzeczy... Jestem w niebie caly czas! A Brenda ma pol garazu rzeczy, ktore mam przejrzec i wziac, co chce. Przed urodzeniem Tigera byla zakupocholiczka. Teraz juz nie. Nie zabiore tego stad, bo musialabym zbankrutowac na nadbagaz. Wysla mi to w kartonach do Polski, haha.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Chyba mam chociaz minimalna moc perswazji. Wybilam A. z glowy ten debilny pomysl. Bardzo, bardzo sie ciesze i wciaz martwie jednoczesnie. Oby ten caly syf sie jakos usopokoil. Albo niech sie doprowadzi do porzadku, albo niech spierdala na Alaske, Grenlandie. Gdziekolwiek! W innym wypadku wyrwe mu po powrocie nogi z tego chudego dupska.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
To takie dziwne miec godzine 15:20 i wiedziec, ze w Polsce jest juz kolejny dzien, haha. Tak jak tamto kuzynostwo bylo tragiczne, tak Tiger jest wspanialy, cudowny, uroczy i kochany! Tak, Tiger to imie. A Brenda to najwspanialsza mama na swiecie. Przez ciepla atmosfere czuje sie bardzo, bardzo dobrze! I jeszcze prezenty... Dostalam torbe kosmetykow od Victoria`s secret i fantastyczny dres od GAP.
I`m in heaven, guys!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zaraz zaczne ryczec. A. mi napisala, ze S. chce ja zabrac do klubu gejowskiego. Ma sie wyzywajaco ubrac, pic, palic, cpac. I ona sie na to zgodzila! A teraz pisze do mnie, jaka jest kretynka i ze sie boi. Tam sa tez biseksualisci i lesbijki. I on liczy tez na to, ze ona sie bedzie z dziewczynami macac. Kurwa... Zawsze znalam ja jako najbardziej rozsadna dziewczyne na swiecie, bedaca soba na przekor wszystkim. Nie maluje sie, nie pije, nie pali, nie cpa. I teraz zamierza sie sprzedac w imie chorej milosci, ktora on doszczetnie depta z premedytacja! W zyciu bym nie pomyslala, ze bede jej musiala tak mocno pocisnac,jaka jest idiotka. To zawsze ona powstrzymywala mnie przed glupotami. Jest mi tak przykro. Nie postawie jej przed wyborem: ja albo on, bo boje sie, ze ja strace. I tak moge ja stracic. Boje sie i nie wiem, co moge zrobic. Shit!
  • awatar freudunia: @Ofeliana: Poukłada się :). Dzięki również za wsparcie.
  • awatar Ofeliana: @freudunia: Wiesz, ja nie znam S. zbyt dlugo, wiec nie moge powiedziec duzo na jego temat. Aczkolwiek jego zachowanie doprowadza mnie do furii, bo to naprawde wyglada tak, jakby ja swiadomie ranil. Rozmawiam z nia, ale to trudne, kiedy jestem tak daleko... Staram sie, jak moge. Oby to wystarczylo. Dziekuje, ze czytasz te wpisy i mentalnie wspierasz. To dla mnie bardzo wazne!
  • awatar freudunia: Zastanawia mnie jedno w tym wszystkim. Zrozumiałam, że S. się przyjaźni z A. od wielu lat. Byłby takim dupkiem, żeby ją wciągać w jakieś bagno dla swoich zachcianek? Rozmawiaj dużo z A. Próbuj ją przekonać, by nie postepowała głupio w imię miłości. Niestety niewiele to może dać, ale ważne, żebyś MIMO WSZYSTKO Z NIĄ BYŁA. Człowiek bardzo wiele jest w stanie zrobić kochając, później też przychodzi ból i dociera do niego jak wiele krzywdy sobie zrobił w jej imię. Ważne, żeby miał wsparcie bliskim. Dlatego cokolwiek by nie zrobiła, bądź jej przyjaciółką. Trzymam kciuki!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Tak wiec jestem w Vegas! Niesamowity widok z samolotu. Jedna wielka, niekonczaca sie kula swiatla. Od razu lepiej sie tu czuje niz w Atlancie. Nie ma tu trzypietrowego domu z bieznia i basenem, ale malutki domeczek z bardzo ciepla atmosfera. Jedyne co, to ze babcia ma ciagle fochy. W Atlancie mialam wlasny pokoj z lazienka. Wiedzialam, ze tutaj bedziemy miec razem pokoj i wszystko byloby okej, gdyby nie fakt, ze jest jedno lozko. Powiedzialam od razu, ze nie bede z nia spac, ze wole na podlodze. I sie zaczela afera, ze jestem strasznie niewdzieczna. No i swietnie, spie na materacu. Ja jestem szczesliwa i ona tez powinna, skoro ma cale ogromne lozko dla siebie.
A lot samolotem? Z atrakcjami. Spoznilysmy sie na samolot, bo wujek za pozno wyjechal z domu. Cale szczescie, ze za dwie godziny byl nastepny i zwolnily sie miejsca, bo poczatkowo byl pelny.
  • awatar freudunia: @Ofeliana: No to jak nie mieszka z Tobą w Polsce to jakoś przetrzymasz teraz :P.
  • awatar Ofeliana: Ja tez nigdy nie mialam takiego parcia, ale jesli mam szanse tu byc, to korzystam :D Bede tu do 26.08. Jak bede juz po wizycie w samym centrum, to dam znac. Nie, w Polsce ze mna nie mieszka. Dam rade :)
  • awatar freudunia: Vegas... Jak to w ogóle brzmi :). Nie dociera do mnie wciąż, że tam jesteś. Nigdy nie miałam specjalnego 'parcia' na Stany Zjednoczone, ale kilka znanych miast chętnie bym zobaczyła, żeby poczuć ich klimat. Daj znać jak Ci się samo miasto podoba. Ile czasu tam będziesz? A babcię mam nadzieję, że jakoś do końca wyjazdu zniesiesz. W Polsce mieszka z Wami czy nie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Milo odgrzebac pingera sprzed dwoch lat. Stare wiersze, emocje, frustracje. Stare pandemonium. I dojscie do wniosku, ze moze nie jest wciaz idealnie, ale okres wewnetrznego krzyku mam za soba.

"Zero zaangazowania
Zero uczuc
Zero empatii
Nie masz serca
Jestem Twym sumieniem
Jestesmy tylko Ty i ja
To jest walka o Twoje istnienie
Nie ludz sie, ze Ci zaufam
Moge Cie nienawidzic, miec w dupie, ewentualnie kochac
Nie, nie polubimy sie
Niedoczekanie Twoje

Twoj pierdolony, absurdalny paradoks
Twoja patologia
Twoja schizofrenia"

Tyle emocji. Dzis jestem spokojniejsza.
  • awatar Darkovits: Droga Ofeliano pamiętaj nikt nie jest idealny. To media i społeczeństwo dziś kreuje tego typu bzdety. "Evanescence - Everybody's Fool" trochę mroczne ale wydaję mi się że oddaje nie kolorową wersie show biznesu . Bo wszędzie we wszechświecie jest jing i jang.
  • awatar Sakuja World: Podoba mi się ten wiersz. Jest przyjemny
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Naprawde uspokoilam sie wczoraj, dzieki rozmowie z D. 6h pisania! Nawet nie wiem, kiedy nam to tak szybko zlecialo. Nawet nie wiedzial, w jak parszywym nastroju bylam, a sprawil, ze wyciszylam sie, posmialam. Zawiodl mnie dwa razy, owszem. Ale dalam mu trzecia, ostatnia szanse. Byc moze wlozylam mu w dlon pistolet, ktorym strzeli do mnie po raz trzeci, ale jestem naiwnym czlowiekiem i w kazdym chce widziec cos dobrego. Na razie jest bardzo dobrze i oby tak zostalo.
  • awatar freudunia: Mam zatem nadzieję, że będzie dobrze z D cały czas. Buziaki!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Mialam dzis jakis kryzys. Zbyt duzo nudy, nikogo do rozmowy i okres. Wybuchnelam placzem, kiedy babcia po raz kolejny zaczela mi zwracac uwage. Nic jej sie nie podoba: moj wyglad, moje zachowanie. I to bylam w stanie zniesc, ale jak zaczela, ze jestem pasozytem u wujka w domu, to juz mnie przeroslo. Skoro nim jestem, to po jasna cholere chciala, zebym z nia leciala?! Po jasna cholere mnie tu zapraszali?! "Za duzo soku pijesz. Jest jeden karton, a nie jestes tu sama." Wypilam dwie szklanki. "Nie ruszaj czeresni, bo wujek nie bedzie mial, co jesc." Pelne dwie lodowki zarcia. Kurwa, zaczne sie glodzic normalnie. Jestem w tych calych Stanach i coraz mniej mi sie to wszystko podoba. Wiecej siedze w domu niz gdzies jezdzimy, aby cos zobaczysz. Moje kuzynostwo to dwa chodzace, rozpieszczone potwory. Babcia zachowuje sie, jak ich slugus, a ja mam po prostu dosc, bo inaczej to wszystko mialo wygladac. Moglam wyjechac gdzies do pracy.

Dobrze, ze chociaz mam dostep do internetu, zeby pogadac z D, zeby napisac tutaj, co mi sie nie podoba, bo nawet przez skype nie moge powiedziec rodzicom, dlaczego jestem bez entuzjazmu, bo babcia siedzi obok.

Nie, drodzy panstwo, USA nie jest fantastycznym krajem. Nie chodzi tu tylko o moja sytuacje. Jest tu strasznie drogo, do ludzi nie ma szacunku i kazdy ma w dupie twoja pomocna dlon.

Jutro lece do Las Vegas. Oby cos sie w koncu zmienilo.
  • awatar freudunia: Twoja babcia zachowuje się nie fair w tej sytuacji, ale zachowaj zimną krew. Roziny się nie wybiera i czasem trzeba pewne rzeczy przeboleć. Póki co czerp garściami ze swojego pobytu - ćwicz angielski, zwiedzaj, zbieraj nowe doświadczenia. Mam nadzieję, że Las Vegas Ci się spodoba :).
  • awatar Darkovits: Głowa do góry nie daj się:)Rób zawsze to co Ci serce dyktuje.Bieganie bardzo dobra dziedziny sportu. Przy tym pracuje całe ciało jak i układ krwionośny.Z którym miałaś problemy.Cieszy mnie to że przeszło ale pamiętaj , nic na siłę .Musisz dbać o serducho:)
  • awatar Kłamczucha.: Fajne, że jedziesz do Las Vegas ;-) A co do twojej sytuacji wszystko może się tylko zmienić na lepsze;-) Życzę powodzenia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Why are you acting like a bloody fool?

Poprawia nastroj!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Przebiegniete: 24 km
Spalone: 962 kalorie
Cala masa endorfin.
I nawet nowe zdjecie faceta na fejsie, ktory spotykal sie ze mna i inna jednoczesnie, nie jest w stanie zepsuc humoru. Dla scislosci: zdjecie z ta, z ktora nadal sie spotyka i ktora nie wie, ze w jednym czasie byl z nami dwoma. Niech sobie zyja, dobrze sie maja. Sama sie przekona predzej czy pozniej, jak to jest byc ta druga. Po co robic jakies sceny.
  • awatar Ofeliana: Biegam tu na dworze, wiec jest dobrze ;p Dla kazdego w sporcie cos sie znajdzie. Ja nie przepadam za cwiczeniami silowymi, ale tenis jest okej. Tez bylam zdziwiona, ze samo przeszlo :D
  • awatar freudunia: @Ofeliana: Hmm... bieżnia - to może być metoda, aczkolwiek zawsze wszyscy mówią jak to cudownie biegać na dworze ;). Ja jednak po iluś tych kilometrach zrobionych stwierdzam, że nie jest to sport dla mnie. Za to kocham ćwiczenia siłowe na siłowni i tenisa ziemnego. A może niedługo znajdę coś jeszcze lepszego? Na razie chcę wrócić na siłkę jak już mi się nieco polepszyło. A z tą arytmią to mnie zaskoczyłaś, że przeszło ot tak...
  • awatar Ofeliana: @freudunia: Tez bylam na takim etapie, ze mialam problemy z sercem - arytmia. Tez mi lekarz powiedzial, zeby odpuscic, ale postawilam na swoim i wszystko sie dobrze uklada. Nawet, o dziwo, arytmia zniknela :D Powiem Ci, ze sama jestem w szoku, ze az tyle potrafie. Ale to jest na biezni. Motywuje mnie zegar i ilosc spalanych kalorii. Nie wiem, czy bylabym w stanie tyle przebiec normalnie. Aczkolwiek wylatuje jutro do Las Vegas i tam nie bede miala biezni, wiec bedzie to dla mnie egzamin :D Rowniez troche mi jej szkoda i powiedzialabym jej prawde, ale nie lubimy sie i wiem, ze od razu zalozy, ze klamie i chce rozwalic jej zwiazek. Wiec jaki sens?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Wygrzebalam w bibliotece dwie polskie ksiazki! Ale radosc opadla, kiedy zobaczylam tytuly "Wiersze" Mickiewicza i "Poczet krolow i ksiazat polskich". Serio?! Moje licealne, rozszerzone przedmioty musza mnie dopadac nawet na wakacjach? Jezyk polski, historio - do zobaczenia we wrzesniu, nie teraz.
  • awatar Ofeliana: @freudunia: Czytam tu ksiazki malego kuzyna i ucze sie wraz z nim ;p
  • awatar freudunia: @Ofeliana: Najlepiej zacząć czytać książki dla dzieci i młodzieży na początek, bo są napisane prostszym językiem. Ja teraz tak planuję powolutku czytać po francusku :). Piszę z doświadczenia (tak miałam z angielskim).
  • awatar ι'м мσяє тнαи нυмαи ♡: Heh. Tak niestety bywa. Ale zawsze masz co przeczytać. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jestem z siebie taaaaka dumna! Zawirusowalam wczoraj przez przypadek komputer. Pogrzebalam, pogrzebalam, zeby to cholerstwo wywalic i nic. Wkurwilam sie, bo to laptop wujka i myslalam, ze mnie zabije. Poszlam umyc wlosy i nagle..oswiecilo mnie! Porobilam co trzeba i ta-dam! Wszystko ladnie, sprawnie dziala! I kto by powiedzial, ze kulalam z informatyki? Nawet wujek byl ze mnie dumny, ha!
  • awatar freudunia: No bravo :D.
  • awatar Ofeliana: @meggie wolf: Uwierz, ze ja tez. Gdyby ktos dal mi znow jakies zadanie w Exelu, to znowu szukalabym kogos, kto zrobi je za mnie xD
  • awatar meggie wolf: Gratulacje, ja to jestem noga z informatyki :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Moze ktos nazwie mnie hipokrytka po tym poscie, jesli czytal wczesniejszy wpis o tym, jak hejtowalam ludzi za ich wynurzenia. Ale mi chodzilo tylko o krytyke wiecznego smutku, nic wiecej, bo pomimo pewnej swojej sytuacji, ktora zaraz przedstawie, wiem, ze wszystko sie jakos rozwiaze.

A wiec mam przyjaciolke, ktora oznacze sobie tutaj litera A. i ona ma przyjaciela, ktory stanie sie ltera S. A jest zakochana w S. S o tym wie, ale jest gejem, wiec tu sie zaczyna robic patowa sytuacja. Z naszego srodowiska tylko ja i A. wiemy o jego orientacji. Oni znaja sie od lat i jej S. powiedzial jako pierwszej. Ja dowiedzialam sie od A (tylko mi o tym powiedziala, bo ma do mnie pelne zaufanie i to bylo jeszcze, kiedy nie znalam S osobiscie). S nie wie o tym, ze ja wiem i musze udawac idiotke. Jest przystojny, sympatyczny i taki do zjedzenia! Od 18-nastki A caly czas ubolewam nad faktem, ze nie moga byc razem. Wszyscy na imprezie mysleli, ze oni w koncu oglosza, ze sa razem, bo dla standardowego widza wygladaja jak para. Potem sie napilismy, wyszlismy na spacer i S mnie pocalowal... Tak, bylismy pijani, on nic nie pamieta, A nie wie, a ja, choc minelo juz kilka miesiecy, dalej nic z tego nie rozumiem. Mial wtedy faceta, rozstali sie niedawno, bo zaczeli sie klocic odkad S poznal mnie. To jest akurat malo istotne. Wkurwia mnie fakt, ze A przez caly lipiec pisze do mnie, ze gra przykrywke S, gra jego dziewczyne, bo on nie chce sie ujawnic. Fuck, kurwa i shit. Pojebus. A placze i sie smieje na przemian z calej sytuacji. Lubi sie z nim pokazywac i spedzac czas, bo wie, ze kazda chcialaby go miec, a cierpi w duchu. A S wczoraj napisal, zeby sie spotkac, jak wroce. Okej, spotkamy sie i chyba mu nogi z dupy powyrywam, ze gra na jej uczuciach. Mowie jej, zeby przerwala ta farse, ale ona boi sie go stracic. I doprowadz, czlowieku, do ladu ten syf. Ale wszystko sie jakos rozwiaze, tak czy inaczej.
Ulzylo mi samo napisanie, dzieki pingerze!
  • awatar Ofeliana: @freudunia: S. jest bardzo przystojnym i sympatycznym facetem, ale nie chcialabym z nim byc. Nawet gdybym hipotetycznie chciala, to w zyciu nie zrobilabym tego ze wzgledu na A. Rowniez jest mi jej strasznie szkoda, bo jest wspaniala dziewczyna, a caly czas nic nie wychodzi. A kontakt i tak zacznie im sie sypac, bo S. przeprowadzil sie do innego miasta. W sumie to jest tak, ze A. i S. sa z jednego, ja z innego, a chodzimy wszyscy do szkoly do jeszcze innego i tam teraz mieszka S. A potem ja i A. skonczymy liceum, a S. zostanie jeszcze rok w technikum. My zamierzamy wyjechac. Tak, spotkam sie z nim, trzeba wszystko wyjasnic. A jest wiele do wyjasnienia. Owszem, nie powiedzialam A., nie powiem, bo wiem, ze to zaboli, a to nie bylo zainicjowane przeze mnie i bylo bez znaczenia. Ulozy sie. Predzej czy pozniej :D
  • awatar freudunia: Przerąbana sytuacja. I na pewno trudna. A co Ty w ogóle myślisz o S.? Zależy Ci na nim? Już pomijając to, że jest gejem (a można stracić pewność co do tego na podstawie powyższego opisu...). Szkoda A. w tej sytuacji, ale jak się człowiek zakocha w kimśto można młotkiem tłuc w głowę i się nie przemówi. Uczucia działają po prostu... inaczej. Mniej racjonalnie. Na to po prostu trzeba czasu. I myślę, że mniejsza ilość kontaktu by im się przydała, a z tego chyba nic nie wyjdzie skoro się przyjaźnią. Na pewno warto, abyś się z nim spotkała i ustaliła co i jak. I dobrze, że A. nie powiedziałaś o tym pocałunku. Jeśli to był jednorazowy i bez znaczenia 'wyskok' to nie ma co ranić uczuć bliskiej osoby tylko po to, by ulżyć np. swoim wyrzutom. Mam nadzieję, że szybko się wszystko ułoży.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Znam oryginal, ale ta wersja podoba mi sie rownie mocno.